sobota, 12 grudnia 2015

Świąteczna dekoracja okna

Dzień za dniem mija i coraz mniej czasu na świąteczne dekoracje. Dziś rozpoczęłam ustrajanie domu na święta. Postanowiłam zacząć od wejścia do domu, a dokładniej od okna na ganku i oto efekt mojej pracy:)


Do dekoracji wykorzystałam szyszki, wstążki, przeźroczyste bombki i takie normalne oraz parę gałązek za świerka.
Na samym początku przygotowałam szyszki. Pomalowałam je lekko biała farbą, a gdy już wyschły za pomocą kleju na gorąco przykleiłam kokardki ze wstążki, kawałek jedliny i nić do przymocowania.




Następnie zajęłam się przeźroczystymi bombkami. Do ich wnętrza włożyłam błękitne sztuczne sianko oraz trochę brokatu i gdy dekoracje były gotowe przywiesiałam je do karnisza. 







Na końcu został już tylko parapet, na którym położyłam parę świerkowych gałązek, które udekorowałam niebieskimi bańkami i pobielonymi szyszkami. Całość dopełniły dwa świeczniki z mlecznego szkła, które dawno temu zrobiłam ze starych butelek. 







poniedziałek, 7 grudnia 2015

Taca ze skrzynki po mandarynkach

Co można zrobić ze skrzynką po mandarynkach? Wyrzucić? Spalić? Nie tym razem! :)
Podczas sprzątania w spiżarce natrafiłam na taką skrzyneczkę i gdy naprawdę miałam ją wyrzucić, bo tylko bezużytecznie zajmowała miejsce, wpadł mi do głowy pewien pomysł i tak oto powstała taca z uchwytem :)


Wykonanie takiej tacy było bardzo proste. Najpierw skrzynkę odczyściłam, przetarłam papierem ściernym i następnie pomalowałam białą farbą do drewna i metalu (2 warstwy). W sumie gdy farba wyschła to taca była gotowa. Dodatkowo, aby  ładniej wyglądała i było ją lepiej trzymać, zrobiłam uchwyty do których wykorzystałam pozostałości starego swetra i czerwony filc (wszystko przymocowałam za pomocą kleju na gorąco). 


Taca jest stabilna i łatwo się w niej wszystko przenosi co dla mnie ma wielkie znaczenie:))









piątek, 27 listopada 2015

Święta jak z filmu... święta jak z bajki...

Będąc dzieckiem uwielbiałam oglądać amerykańskie filmy o świętach. Chciałam mieć (albo prznajmniej zobaczyć) tak ubrany tysiacami lampek dom, w którym stałaby ogromna choinka pod sam sufit z górą prezentów. Głównie te świąteczne filmy były moją inspiracją gdy co roku dekorowałam dom na święta. Zawsze zastanawiało mnie  czy naprawdę istnieją tak ubrane domy czy to tylko scenografie powstałe na potrzeby filmu. Minęło kilka lat i dziecięce marzenie by znaleźć się w takim bajkowym miejscu zostało spełnione. Dwa lata temu byłam w okresie przedświątecznym w Nowym Jorku. To niesamowite miasto co roku w grudniu staje się jeszcze bardziej wyjątkowe.







Amerykanie mają totalnego "świra" jeśli chodzi o dekoracje na święta Bożego Narodzenia. Zazwyczaj choinki ubierają już zaraz po Święcie Dziękczynienia, które obchodzone jest zawsze w czwarty czwartek listopada i od tego dnia zaczyna się tam świąteczne "szaleństwo". Będąc e tym czasie w Nowym Jorku punktem obowiązkowym do zobaczenia jest wielka choinka pod Rockefeller Center oraz przedstawienie świąteczne Radio City Christmas Spectacular w Radio City Music Hall.




Manhattan w grudniu wygląda szczególnie i mimo mrozu i przenikliwego wiatru spacer po jego ulicach jest prawdziwą przyjemnością, jednak najpiękniej ustrojone domy można zobaczyć na Brooklynie w dzielnicy Dyker Heights. Tego miejca niestety nie da się opisać słowami tylko trzeba je zobaczyć. Taki filmowy, bajkowy świat z dziecięcych marzeń naprawdę istnieje. Muszę przyznać, że nawet nie wyobrażałam sobie, że aż tak można udekorować domy. Nawet niektóre trawniki ozdobione były światełkami. Jeśli będziecie mieć okazję być w Nowym Jorku przed świętami to koniecznie odwiedzcie to miejsce, bo naprawdę warto, a tego czego nie podjęłam się opisać słowami możecie zobaczyć poniżej :)